Środa - 13 V

 

13 maja 2020


Temat: "Jak powstaje książka?"

1. Praca z KP4.3 - rozmowa n/t historyjki obrazkowej;
2. Zabawa dydaktyczna "Supełek w księgarni" - z wykorzystaniem PiL 65 -  w załączniku;
3. Zabawa grafomotoryczna "Mali graficy"- w załączniku;
4. Zabawa tematyczna "W księgarni", z rodzicem lub inną osobą -  w załączniku;
5. Czytanie dziecku opowiadania O. Masiuk "Książka" - rozmowa dotycząca treści opowiadania - w załączniku;
6. Praca z K4.2 dla dzieci 5 letnich - liczenie głosek w wyrazach;
7. Zabawa ruchowa "Jesteśmy bohaterami bajek" - rodzic wypowiada nazwę postaci z bajek, a dziecko naśladuje ruchem, mimiką daną postać np. Kot w butach, Śpiąca królewna, Smok Wawelski, wilk itp.

 

 

Supełek w księgarni” – dydaktyczna z wykorzystaniem PiL 65.

 

Opowiadamy dziecku, że Supełek wybrał się do księgarni.

(wyjaśniamy dziecku, co to jest księgarnia).

 Razem z mamą kupował książki do swojej biblioteki.

Kupił różne rodzaje książek. 

Układamy  po 2–3 książki z bajkami, albumy, kolorowanki itd.

Obok każdego  zestawu umieszczamy symbole monet ( do wycięcia poniżej).

 Zadaniem dzieci jest policzenie, ile zapłacił Supełek za każdy z zestawów.

Dzieci mogą liczyć na palcach; Potem dzieci wykonują zadanie pierwsze w PiL 65.

 

monety.png

 

„Mali graficy” – zabawa grafomotoryczna.

Prezentujemy  dzieciom kształt cyfry 9 (poniżej)

Dziecko kreśli jej kształt w powietrzu, na podłodze, potem palcem po wzorze,  recytując rymowankę:

Kółeczko, ogonek,

dziewiątka zrobiona.

Włączamy dowolną muzykę dziecku, które porusza się w jej rytmie.

Na przerwę w muzyce dziecko kreśli kształt cyfry w powietrzu,

na dywanie, na plecach rodzica, rodzeństwa.

 

Następnie wykonują zadanie drugie w PiL 65.

 

 

9.png

 

 

„Księgarnia” – zabawa tematyczna z udziałem rodziców.

 Dziecko organizuje sklep z książkami – księgarnię. 

Każda książka  jest oznaczona ceną od 3 do 9 (wykorzystujemy monety z poprzedniego ćwiczenia).

 Ceny powinny być ustalone tak, by dzieci musiały korzystać co najmniej z dwóch monet. 

Wyznaczamy  w sali miejsce na kasę i oznaczamy właściwym napisem - KASA (poniżej).   

Dziecko może kupić dowolna książkę, ale musi posiadać odliczoną kwotę – kasa nie wydaje reszty.

Dzieci mają do dyspozycji wycięte monety.

Na początek rodzic jest kasjerem, potem może nastąpić zmiana roli.

 

K A S A

 

 

Książka

– słuchanie opowiadania O. Masiuk.

Do przedszkola miał przyjść pan pisarz, który wymyśla wiersze dla dzieci, a potem układa z nich książkę i wydaje. Siedzieliśmy na dywanie i zastanawialiśmy się, jakie pytania można zadać panu pisarzowi– Trzeba zapytać, czy długo pisze taki wiersz – powiedziała Marta – Jak krótki wiersz, to krótko pisze, to każdy chyba wie – prychnął Staś.– A ty skąd wiesz? – rozzłościła się Marta, ale Staś nie zdążył jej odpowiedzieć.

– Ja bym zapytał, czy lubi czekoladę – zaproponował Witek.

– Ale to nie ma nic wspólnego z pisaniem książek. – Jacek się skrzywił.

– A skąd wiesz? – Witek poczuł się urażony.

– Może przeczytam wam jakiś wiersz, żeby łatwiej przychodziły wam do głowy pytania – powiedziała pani.

Wszyscy się zgodziliśmy, bo nasza pani bardzo ładnie czyta. Wiersz nosił tytuł: „Czy słońce ma kolce?” i opowiadał o chłopcu, który nieustannie zadawał

pytania, czym strasznie irytował dorosłych.

– Nie podoba mi się ten wiersz – powiedział Tomek.

– Nie mów tak, bo temu pisarzowi będzie przykro – poprosiła Marysia.

– Jemu nie powiem, ale w ogóle przecież mogę. Taki wiersz to każdy umiałby

napisać. Ja ciągle denerwuję mamę, zadając pytania, więc nawet nie musiałbym

nic wymyślać.

– Ale w prawdziwym wierszu muszą być rymy – wtrącił Witek.

obrazki

kółka, gwizdek

– Co to rymy? – zapytałem Jacka.

– Takie słowa, które do siebie pasują, na przykład Pak-tak albo Pak-rak.

– E tam, rymy nie są trudne – rzekł Tomek lekko. – Woda, kłoda, moda,

roda…

– Co to jest roda? – zapytałem Jacka, ale Marta była szybsza w odpowiedzi.

– Nic. Nie ma takiego słowa. Chwalisz się tylko, ale nie umiałbyś ułożyć wiersza ani napisać książki – powiedziała Marta do Tomka.

– Bo nie umiem pisać, ale gdyby ktoś zapisywał, co mówię, to ułożyłbym

książkę bez trudu.

– Możesz spróbować ułożyć wiersz – zaproponowała pani. – I wyrecytujesz

go panu pisarzowi, może udzieli ci kilku wskazówek. I może w przyszłości sam

będziesz pisał książki.

Tomek cały dzień trzymał się z boku. Chyba układał ten wiersz, ale wydawał się coraz smutniejszy.

Usiadłem sobie przy stole, aby obejrzeć dokładnie książkę tego pana pisarza,

który miał przyjść jutro. Była bardzo ładna, miała kolorowe obrazki. Nagle usłyszałem szept Tomka:

– Paku, Paku! – Tomek schowany był za szafą i dawał mi jakieś znaki. Gdy

podszedłem, zapytał:

– Nie znasz, Paku, jakiegoś wiersza? Bo nic nie mogę ułożyć. Stanąłem na początku.

– Ale masz już początek, to świetnie. Powiedz mi – poprosiłem. I usiadłem

wygodnie, żeby posłuchać wiersza. Zamknąłem oczy, jak robię często, gdy pani

czyta nam wiersze.

– Kapie woda z kranu, kap, kap, kap… – powiedział Tomek i zamilkł. Otworzyłem oczy.

– I co? Co dalej?

– Właśnie nic. – Tomek rozłożył ręce.

Nie wyglądało to dobrze. Wytężyłem cały swój pakowy rozum, ale nawet pół

rymu nie udało mi się wymyślić.

Rano wszyscy szykowaliśmy się na spotkanie z panem pisarzem. Tomek był

nieswój i widziałem, że dręczy go ten wiersz. Pokręcił przecząco głową, gdy napotkał mój wzrok, wiedziałem, że nic nie zdołał ułożyć.

Pan pisarz wyglądał sympatycznie. Usiadł z nami na dywanie i zapytał, czy

chcielibyśmy się czegoś od  niego dowiedzieć. Przez moment trwała cisza,

aż w końcu Tomek podniósł rękę:

– Jak się pisze wiersz? – zapytał. – Albo książkę.

Pisarz przyjrzał mu się uważnie, a potem milczał chwilę. W końcu wzruszył

ramionami i powiedział:

– Nie wiem. To jakoś samo wychodzi.

 

Rozmowa na temat opowiadania:

Czym zajmuje się pisarz?

Jaki problem miały dzieci? 

Jak nazwane były słowa,które do siebie pasują? 

O co pani poprosiła Tomka?

Jak Tomek poradził sobie z zadaniem?

O co zapytał Tomek pana pisarza?

Co odpowiedział pan pisarz?


Jak myślicie, co trzeba zrobić, żeby napisać książkę?