3.06 Biedronki

Temat: Dzieci świata.

Data: 3.06. 2020

 

Zadania: 

1. "Nowa dziewczynka"

Olga Masiuk

Supełek i Pak przyszli pierwsi do przedszkola i usiedli na dywanie, czekając aż nadejdą pozostałe dzieci. Nagle Supełek szturchnął

w ramię Paka:

– Patrz! – i kazał mu spojrzeć w kierunku drzwi, przez które weszła właśnie dziewczynka z jakąś kobietą.

Pani podeszła do nich i zaczęły rozmawiać. Dziewczynka odsunęła się nieco i nieśmiało rozglądała się wokół.

– Ale jest opalona, co? – zwrócił się Supełek do Paka.

– Jesteś niemądry. Ona ma taką skórę – pouczył Supełka Pak.

– Jak to? Taką brązową? – zdziwił się Supełek.

– Takiej nie widziałem.

– A ty jakiego masz koloru? – zapytał Pak.

– No… niebieską. – Właśnie – odpowiedział Pak.

– Nie taka znowu częsta. A ja mam żółtą.

Też wyglądamy inaczej niż większość dzieci w przedszkolu. Supełek spojrzał uważnie na swoje łapki. Rzeczywiście. Nigdy się nad tym nie zastanawiał. Tymczasem dziewczynka przyglądała się dzieciom wchodzącym do sali. Kobieta, która rozmawiała z Panią, podeszła do niej, pocałowała ją w policzek i pomachała ręką. Widać było, że dziewczynka chciała wykonać krok, żeby pójść za kobietą, ale wzięła głęboki oddech i została na miejscu. W powietrzu zawisło jakieś napięcie, bo wszystkie dzieci bez słowa usiadły na dywanie

i przyglądały się tej nowej. Ona zaś, łapiąc ich spojrzenia, czuła się chyba nieco przerażona. Na szczęście Pani wzięła ją za rękę

i przyprowadziła do dzieci.

– To jest Mia – powiedziała Pani.

– Cześć – Blue wstała i wyciągnęła rękę. Mia z uśmiechem uścisnęła dłoń i z pewnym trudem powtórzyła:

„Część”. – Mia bardzo słabo mówi po polsku. Jest w Polsce od niedawna. Mówi trochę po angielsku.

– Ja też mówię po angielsku – ucieszył się Staś.

– Hał ju du du? – Zapytał.

– Hau hau – to nie po angielsku – skrzywiła się Marysia.

Wszystkie dzieci wybuchnęły śmiechem. Mia, widząc, że wszyscy się śmieją, także się uśmiechnęła.

– Widzicie – powiedziała Pani – udało nam się porozumieć. Spróbujmy się teraz przedstawić. I dzieciaki wymieniały swoje imiona,

a Mia próbowała je powtarzać.

– Jestem Supełek – powiedział Supełek i wyciągnął w stronę Mii niebieską łapkę. Mia chętnie ją uścisnęła i powiedziała:

– Upeł. – Nie. Nie supeł, ponieważ jestem jeszcze mały. SU – PE – ŁEK. – Supełek – powtórzyła w dużym skupieniu Mia.

– Już chciałbym, żeby znała tyle słów, żebym mógł ją zapytać, skąd jest i co lubi. Szkoda, że się nie uczę angielskiego – westchnął Supełek.

– Widzisz, może teraz zechcesz dołączyć na zajęcia z innymi – powiedziała Pani.

– Mia mogłaby ci wtedy powiedzieć wszystko o sobie.

– Teraz ja – Pak odsunął Supełka

– Jestem Pak – przedstawił się i wykonał elegancki ukłon.

– Pak – powtórzyła bardzo wyraźnie Mia.

– Póki co musimy opracować jakiś system porozumiewania się – powiedziała Blue.

– I szybkiego uczenia Mii nowych słów – dodał Staś.

– Potem się nad tym zastanowimy – zawołała Marysia.

– Chodźcie teraz pograć w piłkę. Możemy iść na plac? – zapytała Panią.

– Chodźmy – odpowiedziała Pani.

– Idziemy grać w piłkę – zwróciła się do Mii Marysia, wskazując na gumową kulę, którą Jacek już trzymał. Mia pokiwała głową. Na przedszkolnym placu było bardzo przyjemnie. Słońce prażyło już lekko. Dzieci rozdzieliły się na dwie drużyny. Mia trafiła do drużyny Supełka, Blue i Marysi. Jacek stanął na bramce. Piłka turlała się szybko po boisku to w jedną, to w drugą stronę. Wciąż jednak nie było bramki. W końcu potoczyła się pod nogi Supełka. Nie wypuszczając piłki, Supełek przedarł się przez pole przeciwnika. Metr przed bramką zwolnił. Był otoczony przez dzieci z drużyny przeciwnej. Nagle zobaczył, że Mia macha do niego ręką. Skierował w jej stronę piłkę, która przeleciała między nogami kolegów. Mia odebrała ją i mocnym kopnięciem posłała prosto do bramki.

– Goool!!! – wykrzyknęła Blue.

– Goool! – wrzasnął Supełek.

– Goool! – zawołała Mia.

I wszyscy zawodnicy zwycięskiej drużyny rzucili się sobie na szyję.

– Czasem nie trzeba znać zbyt wielu słów, żeby strzelić komuś bramkę – westchnął Pak, który był w przegranej drużynie.

Dzieci odpowiadają na pytania, np.: Kto zjawił się w przedszkolu?; Jak wyglądała nowa dziewczynka?; Jak miała na imię nowa dziewczynka?; ; Jaki kłopot miały dzieci i Mia?; Jak zachowały się dzieci w stosunku do nowej dziewczynki?;

Jak myślicie, czy z każdym człowiekiem można się porozumieć?

2. Wykonujemy ćwiczenia w Karty Pracy 4.21. 

3. "Dobrze z tatą iść" – osłuchanie z piosenką.

sł. Wanda Chotomska,

muz. Adam Markiewicz

Ten nasz tata to okropnie fajny facet,

nie chciał draki, więc dzieciaki, wziął na spacer.

 

Ref.:  Dobrze z tatą iść, dobrze z tatą iść.

Teraz pewnie dla ochłody  zaprowadzi nas na lody, 

zimne lody dla ochłody,  zimne lody dla ochłody, 

to jest myśl.

 

Choć nasz tata robi strasznie duże kroki

i nie patrzy wcale na nas, lecz w obłoki.

 

Ref.: Dobrze …

 

Chociaż tata teraz wcale nas nie słucha

bo mu słońce właśnie szepce coś do ucha.

 

Ref.: Dobrze …

4. Aktywne słuchanie piosenki. Dzieci podczas słuchania piosenki rytmicznie uderzają dłońmi o kolana, siedząc w siadzie skrzyżnym.  Rozmowa na temat treści piosenki. Dzieci odpowiadają na pytania dotyczące tekstu piosenki: Dokąd tata wziął dzieci? Jakie były lody? Gdzie patrzył tata? Które słowa w piosence rymują się? 

5. „Koledzy z dalekich krajów” – zabawa dydaktyczna z wykorzystaniem Czytanki 74. 

6. „Mój kolega z innego kraju…” – zabawa plastyczna. Dzieci rysują kredkami pastelowymi wyobrażonego kolegę z innego kraju. Po skończeniu pracy opowiadają, jak może mieć na imię, co lubi, gdzie mieszka itp.

7. "Mam prawo do …" – nauka wiersza na pamięć. 

8. Dodatkowe karty pracy (dla  chętnych):